środa, 7 grudnia 2011

Inglot, AMC Bronzing Multicolour Powder


W poniedziałek wieczorem Mikołaj (Tatuś:) )  przyniósł mi jedną z rzeczy na mojej liście 'Do kupienia jak najszybciej'. Już od dłuższego czasu krążyłam wokół tego bronzera, ale jakoś nie mogłam go kupić - a to nie mogę się zdecydować na kolor, innym razem zdecydowałam, że poczytam wcześniej opinie... I kiedy już byłam prawie zdecydowana na zakup, dostałam go :) Mowa oczywiście o Bronzującym pasiaku z Inglota.
Posiadam numer 78.

Użyłam już dwa razy na wyjście i bieganie po mieście, więc mogę coś o nim powiedzieć.

Bardzo podoba mi się umieszczenie w jednym bronzerze kilku (tutaj 5) odcieni. Możemy używać zarówno tych jaśniejszych do bardzo delikatnego podkreślenia kości policzkowych, jak i odcieni ciemniejszych dla uzyskania intensywniejszego efektu (to lubię). Mieszanka wszystkich kolorów wygląda świetnie, jest idealna dla odcienia mojej cery.Puder nie jest matowy. Daje raczej satynowy efekt. Ma w sobie delikatne, złote drobinki, jednak nie są one w żadnych stopniu nachalne czy brokatowe. Są bardzo subtelne. Zawsze wolałam bronzery matowe i obawiałam się trochę tego wykończenia, ale niepotrzebnie - efekt jest super. Powiedziałabym, że to połączenie bronzera 
i rozświetlacza, takie 2w1.

Kolory od najjaśniejszego:


Tutaj zmieszane wszystkie odcienie:                
Jak widzicie, mamy tutaj zarówno jaśniutki odcień, który mógłby służyć za delikatny rozświetlacz, jak i brązy o różnej intensywności. Udało mi się uchwycić także te maleńkie drobinki. Puder nie jest twardy, wystarczy delikatne przejechanie po nim pędzlem, aby uzyskać odpowiedni kolor. Nie zostawia żadnych plam, łatwo go dobrze rozetrzeć na skórze. Mam wrażenie, że będzie bardzo wydajny. Co do trwałości - użyłam go dopiero dwa razy, jednak trzymał się nienaruszony przez kilka godzin, do momentu demakijażu. Zaznaczam tutaj jednak, że na mojej twarzy każdy bronzer jaki miałam zachowuje się jak przyklejony ;)

Jak na razie nie widzę żadnych wad, co więcej - jest rewelacyjny. Polecam!
Cena: ok 40zł

Ogłoszenie
Jak już wielokrotnie pisałam, w cieniach Inglota bardzo nie lubię formuły double sp. Oprócz tego nie pasuje mi "amc" (natomiast amc shine uwielbiam) i postanowiłam pozbyć się wszystkich cieni w tych formułach (z wyjątkiem 65 amc). Na pierwszy ogień idzie paletka w intensywnych kolorach. Bo:
1. Jak wyżej - nie lubię cieni w tych formułach, nie trzymają się mojej powieki.
2. Kolory są dla mnie za intensywne - nie pasują kompletnie do mojej urody, źle się w nich czuję. Dlatego też myślę nad pozbyciem się paletki Sleeka Curacao...

Więc:
Wymienię się za inne cienie Inglota (w innych formułach!) lub sprzedam.
Jeśli ktoś jest chętny to proszę o kontakt: kinga-make-up@wp.pl

A tak prezentuje się paletka:


  • Inglot AMC 60:


  • Inglot AMC 84:



  • Inglot Double Sp. 493:

  • Inglot Double Sp. 490:


  • Inglot AMC 100:




14 komentarzy:

  1. Jeej jakie slicznosci te cienie :) Niestety nie mam zadnych na wymiane :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem całkiem ten brązer :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny pasiak :) ja też go mam, ale w jaśniejszym odcieniu, używam jako rozświetlacz i bardzo lubię, te drobinki są takie delikatne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jakiś uraz do kosmetyków Inglot. Po kupieniu ostatnio pudru YSM, który okazał się śmierdzącym i zapychającym talkiem, odechciało mi się w ogóle spoglądać w kierunku tej firmy... Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Karkam
    Ja z Inglota pudrów i podkładów też nie kupuję, bo nie lubię :) Wyjątkiem jest puder sypki, który lubię. A ostatnio kupiłam ten YSM w promocji za 9 zł jakiś ciemny odcień, używam jako bronzera i tu sprawdza się ok, ale miałam kiedyś prasowany do nakładania na całą twarz i nie lubiłam go

    OdpowiedzUsuń
  6. ten puder wygląda świetnie, ładne ma kolorki!

    żółty i czerwony cień to istna rewelacja! cóż za pigmentacja, kolory piękne!

    OdpowiedzUsuń
  7. jak dla mnie ten pasiak jest rewelacyjny !! wydaje się być genialnie napigmentowany :)
    zapraszam do mnie, dopiero zaczynam przygodę z blogowaniem ale obiecuję, że będzie dobrze:D
    http://kosmetykowy-szal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. powiem Ci, że też nie lubię formuły DS. Mam kawę z mlekiem i w ogole nie wiadac jej na powiekę, do tego te srebrne drobiny...
    pearl i matowe za to są super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne kolorki :) Takie soczyste :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a czy chciałabyś może wymienić na cos innego niz cienie inglot?

    OdpowiedzUsuń